O mnie

Obserwatorzy

sobota, 27 lutego 2010

Jak oceniać?


Pisząc o fotografii często nie możemy się ustrzec przed skłonnościami do oceniania. W takich chwilach przypomina mi się postać mojego polonisty z liceum. Facet jest fanem jazzu i potrafił na lekcjach sporo opowiadać o tej muzyce. Kiedyś rozgadał się o krytykach muzycznych i padło jedno fajne zdanie. Powiedział, że krytyk, który sam nigdy nie grał, nigdy nie trzymał instrumentu w ręku, nie ma prawa, nie potrafi obiektywnie wypowiedzieć się o twórczości danego artysty. Tak sobie myślę, że podobnie jest z fotografią.

Jak oceniać?

czwartek, 25 lutego 2010

Technika


Fuji Neopan 400, moczony w x-tolu to jest to! Z ulgą mogę powiedzieć, że od roku używam tylko tego materiału i nie planuję żadnych dalszych eksperymentów. W końcu!

środa, 24 lutego 2010

Czarny i biały


Kolor wnosi za dużo informacji, trzeba coś zrobić z barwą światła, kompozycją kolorystyczną... Biel i czerń ułatwiają mi zadanie. Nie muszę za dużo myśleć, wysilać się. Czysta i elegancka forma pozbawiona ozdobników i taniego blichtru.

Dzisiaj pozbyliśmy się samochodu, który był w posiadaniu naszej rodziny przez ostanie 4 lata. Dziwne uczucie, jakby ktoś odchodził.

poniedziałek, 22 lutego 2010

Chaos i porządek


Odpalam komputer, przeglądam strony z fotografiami, blogi, portale społecznościowe. Chciałbym sprzedać większość swojego sprzętu, zostać z jednym aparatem, fotografować. Nie potrafię.

niedziela, 21 lutego 2010

Wyzwania



Postaram się od dzisiaj więcej pisać, traktując to postanowienie jako swego rodzaju autoterapię, lub coś, co po prostu muszę zrobić dla mojej higieny psychicznej. Oczywiście blog jest o fotografii, więc będę zmuszony jakoś to powiązać z jego tematyką.

Chodzi mi o to, żeby nie dać się wciągnąć w ogłupiający wir dnia codziennego, na te godziny rozdzielone pomiędzy pracę i obowiązki domowe, zdobyć się na odrobinę autorefleksji. Być może zdjęcia, które będę tu zamieszczał w jakiś sposób będą korespondować z tekstem. Taką mam nadzieję, ale nic na siłę. Czas zacząć, do przodu.

poniedziałek, 15 lutego 2010

...

Długa podróż


Czekałem na ten urlop bardzo długo, mieliśmy dużo planów jak zagospodarować te dwa tygodnie. Jak to bywa w życiu, sprawy potoczyły się zupełnie inaczej. Choroba dziecka, szpital, mozolne dochodzenie do zdrowia... Nie wiem co pisać dalej, dobrze mieć coś stałego w życiu.

Zaległe zdjęcie, miałem je wrzucić wcześniej, ale wyruszyłem w podróż, teraz już jestem z powrotem.