O mnie

Obserwatorzy

poniedziałek, 21 września 2009

poniedziałek, 14 września 2009

Droga





Byłem w weekend u rodziców, wyszedłem na spacer z dzieckiem. Mojego starego osiedlowego placu zabaw już dawno nie ma, zamiast tego jest jakiś mikro placyk ogrodzony wysokim żelaznym płotem, z reszty zrobili wielki parking. Mimo to wspomnienia odżyły. W pewnym momencie pojawił się starszy człowiek, po dłuższej chwili rozpoznałem w nim sąsiada z wieżowca. Ostatni raz widziałem go 10 lat temu. Wychudzony, stawiający z ostrożnością każdy krok, wydał mi się smutny, żałosny ale i ważny. Popatrzyłem na jego twarz, wydawało mi się, że czegoś szuka, ale nie, on po prostu się rozglądał, patrzył z zachłannością narkomana, który chwyta ostatnią porcję narkotyku.

Nie chciałem robić mu zdjęć, pewnie nie miałbym odwagi. Ten jego niedołężny spacer był zbyt intymną i ważną sprawą. Szkoda mi tego człowieka, szkoda mi także siebie.

cyfra

niedziela, 13 września 2009

Ulica










Chodziłem sobie w sobotę z aparatem po moim rodzinnym mieście. Wstałem rano około 6-tej i stwierdziłem, że jest fajne światło, żule śpią zmęczone po piątkowym chlaniu no i generalnie chce mi się. Faktycznie było fajnie, tak jakoś optymistycznie. Pogadałem sobie z przypadkowo spotkanymi ludźmi, tak po prostu. Nie wiem dlaczego tak jest, ale jak masz aparat w dłoni i robisz zdjęcia, ludzie czasami nabierają śmiałości, żeby sobie porozmawiać.

cyfra

niedziela, 6 września 2009