O mnie

Obserwatorzy

wtorek, 5 lutego 2008

sobota, 2 lutego 2008

Same pytania

Powoli oswajam się z myślą, że części zdjęć najprawdopodobniej nigdy nie wywołam. Mają za małą wartość użytkową. Sądzę, że należy robić zdjęcia po to, żeby mogły wywołać pozytywne wrażenia u jak największej ilości odbiorców. Moja fotografia ma przede wszystkim charakter utylitarny, wydzieram czasowi chwile i utrwalam je na żelatynowej taśmie. Bardzo cenię tzw. "street foto", reportaż. Jak jednak utrwalić moje myśli, wrażenia, które razem ze mną odejdą? Mój syn za 40 lat być może zobaczy swój wizerunek odbity na kawałku kartonu. Czy będzie miał jednak szansę poznać choć strzępy myśli swojego ojca? Podobno każdy z nas ludzi jest wyjątkowy, niepowtarzalny. Czy to prawda?

Wiwat!!!

Mój skaner znowu żyje, już niedługo coś poskanuję.